Blog kulinarny to nasze marzenie. Spełniamy je od 2012 roku – i jak na razie nikt nas nie zatrzymał.
Kim jesteśmy?
Jesteśmy normalni. Serio.
Uwielbiamy jeść i gotować. Dzielimy stół i dach. Gotujemy dla siebie, dla rodziny, dla znajomych i dla każdego, kto ma odwagę zapukać do naszych drzwi o porze obiadowej.
Ja jestem znana jako Zbroja – dlaczego, to historia na inną okazję. Z wrodzonej skromności nie wiem, co o sobie napisać. Moim zdaniem jestem genialna, ale to pewnie mało obiektywne. Moje ulubione danie to dziczyzna – tatar, stek, carpaccio. Cokolwiek, co jest surowe, krwiste albo ledwo muśnięte ogniem.
Co tu znajdziesz?
Wszystko, co prezentujemy na blogu, jest prawdziwe.
Nie robimy zdjęć jedzeniu, którego nie tknęliśmy. Nie stylizujemy talerzy pianką do golenia. Albo to jedliśmy, albo gotowaliśmy – a najczęściej jedno i drugie, w tej kolejności.
A przepisy? Proste. Żadnych składników, po które trzeba jechać do trzech sklepów i jednego azjatyckiego marketu na drugim końcu miasta. Gotujemy z tego, co kupicie w normalnym sklepie – bo dobre jedzenie nie wymaga ekspedycji po egzotyczne przyprawy. Jeśli potraficie pokroić cebulę i włączyć kuchenkę, dacie radę.
Wszystkie zdjęcia są nasze. Wiem, że to przykre. Wiem, że może budzić zazdrość, a nawet zdrową nienawiść. Ale potrawy na nich widniejące zostały zjedzone przez nas i naszych szanownych gości, którzy dzielnie walczyli przy stole i ani razu nie narzekali.
Co robimy?
Jemy. Pijemy. Palimy lulki.
Szukamy dobrych smaków – w kuchni, w restauracjach, na targach, na wakacjach. Wszystko, co nas zaskoczy, wyląduje na blogu. Jeśli coś nas rozczaruje – też, bo uczciwie jest mówić o jednym i o drugim.
Nie lubimy tylko zmywać. To jedyna rzecz, w której się absolutnie zgadzamy.
Nasza historia
2012 – Pierwszy raz pomyśleliśmy, żeby pokazać nasz stół światu. Zaczęło się niewinnie: jedno zdjęcie, jeden przepis, zero planu.
2026 – Całkowity redesign strony. Nowe funkcjonalności, świeży wygląd i kilka „smaczków”, które mamy nadzieję, że polubicie tak samo jak my.
Co będzie dalej? Nie wiemy. Ale wiemy, że będzie smacznie.
Voilà!