Tajska restauracja w Warszawie

Tajska restauracja w Warszawie 5.00/5 (100.00%) 1 głos[ów]

Tajska restauracja w Warszawie Dong Nam

Dong Nam to wspaniała tajska restauracja, mieści się przy Marszałkowskiej 45/49 w Warszawie. Już kilka razy mijaliśmy to miejsce i byliśmy bardzo ciekawi jak tam jest a przede wszystkim jak tam smakuje. Wybór padł na czwartek w godzinach popołudniowych. Wpadliśmy jak zwykle głodni i ciekawi.

Już od drzwi przywitał nas miły zapach curry i jaśminowego ryżu. W restauracja połowa stolików była zajęta – uznaliśmy to za dobry znak – i nie pomyliliśmy się. Wystrój jest orientalny, ale nieprzytłaczający. Atmosfera przyjemna, a obsługa miła i dobrze poinformowana.

Zamówiliśmy przystawki: szaszłyki z kurczaka z orzechowym sosem satay – pycha, pierożki na parze z krewetkami i warzywami, które okazały się delikatne i wyśmienite, do tego smażone spring rollsy – chrupiące i bardzo smaczne. Do przekąsek podano świeżą surówkę, sos sojowy z imbirem, warzywną salsę z octem ryżowym i sos słodko kwaśny. Faworytem przekąsek zostały pierożki na parze.

Dong Nam przekąski

Dong Nam przekąski

 

Jako żarłoki zamówiliśmy jeszcze zupe – jako usprawiedliwienie możemy nadmienić, że podzieliliśmy ją trzy osoby. Tom Kha Kai to tajska zupa mieniąca się feerią smaków jest kwaśna od limonki, świeża od trawy cytrynowej, słona od sosu rybnego, ostra od chilli i słodka od cukru i mleka kokosowego. Nasza była z kurczakiem, pieczarkami i kolendrą. Pyszna!

tom kha kai

tom kha kai

 

Na dania główne wybraliśmy: Panang curry -wybitna, pikantna, aromatyczna wołowina  - w gęstym sosie z mlekiem kokosowym.

panang curry

panang curry

 

Zielone curry lekko słodkie, ale pikantne danie o głębokim smaku, również z mlekiem kokosowym – nieco delikatniejsze od panang curry, równie uzależniające.

zielone curry

zielone curry

 

Zamówiliśmy jeszcze tajski makaron z owocami morza i warzywami – to danie było smaczne, lecz najmniej spektakularne.

makaron po tajsku

makaron po tajsku

 

Na koniec dobiliśmy się deserem – to wina Moniki – deserowej terrorystki, ja chciałam się poddać i nie startować w tej konkurencji, ale nie udało mi się – jedliśmy banany w mleku kokosowym i ryżowe kuleczki, również w mleku kokosowym – te były bardzo dziwne, delikatne i o galaretowatej konsystencji, ale bardzo smaczne. Zdjęć deseru nie wykonaliśmy z powodu braku sił. Polecam Dong Nam to autentyczna, tajska restauracja, w której zjecie pyszne curry i tajskie zupy.

 

Share Button

Kategorie przepisu:

Komentarze

komentarze

Back to Top